Problemy z zasilaniem

Klasycznym problemem przy realizacji animacji poklatkowej jest oświetlenie zasilane z częstotliwością 50Hz – czyli jak pierdoła może skomplikować życie

zniesmaczona Sandra Woźniak

Migotanie jest to problem klasyczny, z którym w większości można sobie poradzić. Dzisiaj zaobserwowaliśmy coś czego nie doświadcza się zazwyczaj. Otóż naszą uwagę zwrócił fakt, że światło od czasu do czasu zmienia swoje natężenie zupełnie poza kontrolą. Doszliśmy do wniosku, że winna temu może być winda.

Nie mam tu na myśli potocznej nazwy systemu Windows, a windę, inaczej dźwig osobowy, lubiany i w niektórych kręgach szanowany ZREMB, który, kiedy jedzie powoduje, że światło w moim mieszkaniu studio przygasa, co drastycznie wpływa na ekspozycje poszczególnych klatek. Co w konsekwencji powoduje, że jeśli tego w porę nie zauważymy mamy sekwencje kilku klatek ciemniejszych i kilkunastu jaśniejszych, dodając do tego naturalną charakterystykę świecenia światła skutkuje „dyskoteką”.

Najprostszym, choć na pewno nie najskuteczniejszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie zwiadowcy, który powiadamiałby nas o ruchach wroga. Wtedy moglibyśmy przerwać pracę na czas potrzebny do zakończenia procesu transportu sąsiada.

Drugą ewentualnością, bardziej skuteczną, choć mniej prawdopodobną jest zablokowanie na czas pracy zupełnie winowajcy całego zamieszania. Z racji na to, że to jedyna winda w klatce sąsiedzi byliby z pewnością prze szczęśliwi.

Jest też trzecie wyjście chyba najbardziej skuteczne, ale też najtrudniejsze w realizacji, czyli zdobycie UPSa, który być może byłby w stanie zrównoważyć powstałe problemy. Nigdy z takiego urządzenia nie korzystałem, dlatego nie wiem czy przypadkiem nie piszę tu właśnie herezji, ale, jeśli tej głupiej kwestii nie rozwiążemy będziemy zmuszeni wykonywać sporo bezsensownej pracy, a już teraz nie narzekamy na nudę.

Zdaje się, że problem występuje zarówno przy oświetleniu żarnikowym jak i przy świetlówkach energooszczędnych [w moim wypadku Philips Tornado]. Aczkolwiek tych drugich z racji nieco odmiennej charakterystyki świecenia dzisiaj nie testowaliśmy, ponieważ niekorzystnie wpłynęło, by to na spójność realizowanej przez nas sekwencji ujęć.

W teorii można, by pominąć zupełnie ten fakt wychodząc z założenia, że w postprodukcji się to poprawi. Ale czy aby napewno? Nie testowałem jeszcze takiej możliwości i nie wiem czy After Effects bądź też Edius sobie z tym w sposób zadowalający poradzą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s