„Chodzidło”

W animacji poklatkowej występuje kilka trudnych czynności do zaanimowania. „Chodzidło” ma ułatwić jedną z nich

Pomijając wszelakie efekty specjalne jak rozpryskująca się woda czy powiewający welon, chód postaci należy to tych czynności, które najtrudniej jest wiarygodnie oddać przy pomocy animacji. Dodając do tego wadę konstrukcyjną naszych kukiełek, powodującą, że przeguby owieczek są zbyt sprężyste okazuje się, że zaanimowanie czterech synchronicznie poruszających się nóg okazało się trudne do wykonania.


Zamiast godzinami zmagać się z animowaniem każdej nogi z osobna postanowiłem, że trzeba wymyślić inną bardziej wydajną metodę. Przy użyciu niezwykle uniwersalnego materiału jakim jest tektura grubości 3mm zacząłem budować urządzenie.

Kilkadziesiąt minut mierzenia, cięcia i klejenia zaowocowało czymś co na pewno nie prezentuje się zbyt okazale, ale czego działanie jest nadspodziewanie dobre.

Nie ma tutaj jak widać żadnych skomplikowanych mechanizmów, tylko dwie lustrzane do siebie części, które połączone zostały początkowo dwoma nitami kaletniczymi [dostępny w większości pasmanterii]. Całość nie może przesuwać się zbyt luźno ze względu na wspomnianą sprężystość nóg kukiełek, ale dla zapewnienia komfortu pracy zastosowałem śliską szarą taśmę pakową dodatkowo posmarowaną olejem sylikonowym w miejscu, gdzie obie połówki ocierają się o siebie. Początkowo zastosowałem dwa nity, jednakże użycie jednego umożliwia także animowanie ruchu w bok, a nie tylko do przodu lub do tyłu.

Dodatkowo z racji na niezbyt dużą sztywność materiału, z którego całość została wykonana zastosowałem poprzeczne wzmocnienia, które niwelują odkształcenia.

Oczywiście nie jest to rozwiązanie idealne, gdyż przy pomocy „chodzidła” nie da się zanimować pełnego ruchu. Mówię o ugięciu się kolan. Jednak przy odpowiednich sztuczkach operatorskich. Czyli zastosowaniu tak zwanego planu amerykańskiego [postać widziana od kolan w górę] nie stanowi to aż tak wielkiej wady.

Mam pomysł jak i z problemem „sztywnych” kolan sobie poradzić jednak w tym celu będę musiał zastosować inny niż tektura materiał i nieco bardziej skomplikowaną konstrukcję tym razem inspirowaną ciężarówkami Tatra biorącymi udział w latach 80 w rajdzie Dakar. Ale o tym to pewnie jeszcze kiedyś napiszę.

Kiedy wspominałem o „chodzidle” mówiłem także coś o „stoidle”. Jak łatwo można się domyślić w przeciwieństwie do tego pierwszego, drugie służy do stania. Ale, po co w takim razie jakiekolwiek konstrukcje? Otóż owce tak jak ludzie zwykle nie stoją jak słupy soli, a lekko się chwieją. By zrobić to wiarygodnie trzeba w naszym przypadku ponownie pamiętać o wszystkich czterech nogach. Dużo łatwiej jest zasymulować ten ruch, kiedy nogi są stabilnie osadzone w podłożu i do tego właśnie służy to:

Uszczelniony został taśmą PCV oraz izolacją elektryczną ze względu na konieczność ustawiania go niekiedy na scenografii, którą codziennie należy podlewać by nie zeschła się za bardzo.

Ale scenografia to temat na inny wpis.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s