Scenografia

Historia o tym co było i co jest. Oraz o tym jak zdobywa się scenografie

Scenografia, czy to w filmie, czy w animacji stanowi zaraz po bohaterach i fabule najważniejszy składnik udanej produkcji. To od jej szczegółowości zależy czy widz oglądając efekt końcowy będzie odczuwał pustkę, czy też nie.

Początkowe koncepcje, tak jak w przypadku kukiełek nie były zbyt trafne. Pierwotnie myślałem o stworzeniu otoczenia przypominającego śnieg. Już sam ten pomysł obecnie uważam za zupełnie chybiony. Wystarczy zobaczyć wysokobudżetową produkcję, jaką niewątpliwie jest „Epoka Lodowcowa”, by zrozumieć, że śnieg, choćby był dopracowany zawsze pozostanie białą bezkształtną masą, która sprawia wrażenie jakby brak jej było tekstury.
O, ile w klasycznym filmie jest to najzupełniej wystarczające, o tyle w przypadku animacji dowolnego rodzaju często sprawia wrażenie sztuczności. Oczywiście mowa o świeżym pozbawionym jakichkolwiek śladów śniegu. Dlatego obecnie uważam, że śnieżna sceneria jest dużo bardziej wymagająca niż inne rodzaje.

Swoją pierwszą scenografie oparłem na dużej ilości pianki montażowej [takiej do drzwi i okien] którą już po zastygnięciu ukształtowałem tnąc ją nożem, a następnie malując białą farbą i dla dodania błyszczących efektów posypując solą kuchenną.

Pierwszym i według mnie najważniejszym błędem było ograniczenie się do jednej dużej płyty, która ze względu na brak możliwości wpływania na jej formę powodowała, że bardzo szybko, bo już kilku ujęciach czuć było monotonie.

Kolejnym dużym błędem był fakt, że chciałem zmieścić na niej całą akcję ówczesnej animacji. Przez co traciło na tym w sposób katastrofalny zróżnicowanie planów. Po przejrzeniu sporej ilości zakulisowych materiałów zwrócił moją uwagę fakt, że nawet Aardman, czyli wytwórnia, która specjalizuje się w animacji kukiełkowej i która posiada ogromne scenografie często realizuje zdjęcia ustawiają pierwszy plan dużo bliżej obiektywu niż pozwalałaby na to ich monumentalna scenografia.

My tworząc dużo bardziej kameralną produkcje, tym bardziej musimy posiłkować się takimi sztuczkami, by zyskać wrażenie przestrzeni. Niewątpliwie dobrym pomysłem było także stworzenie dwóch mniejszych platform zamiast jednej dużej. Dzięki czemu zyskaliśmy dużo większe możliwości wpływania na jej formę obserwowaną przez widza.

Czym zatem jest nasza scenografia?

Długo zastanawialiśmy się, jak uzyskać wiarygodny efekt leśnej polany, czy też pastwiska. Odpowiedź na nasze problemy znalazła moja mama, która stwierdziła, że, skoro chcemy łąkę w miniaturze to może powinniśmy pomyśleć o mchu.

Problem w tym, że mchy leśne są pod ochroną, a w dodatku są siedliskiem dla wszelkiego rodzaju leśnego robactwa, którego nie chciałbym przynosić do domu.

Pewnego razu, gdy pojechałem do swojego promotora [Witolda Skrzypka] w celu konsultacji mojej pracy dyplomowej, Sandra zażyczyła sobie kawy. W czasie, gdy automat zaparzał kawę, ja patrzyłem przez okno. Za oknem zobaczyłem coś, co widziałem już wielokrotnie będąc na uczelni, ale nigdy nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Otóż poniżej okna znajdował się dach, niemal cały pokryty zielonymi porostami, których aktualnie poszukiwaliśmy.

Po konsultacji poszliśmy zatem do Pani Alicji – kobiety, która z portierni tak naprawdę rządzi całą uczelnią. Cała rozmowa przebiegła mniej więcej tak:

T: Dzień dobry, Pani Alicjo. Mam do Pani chyba trochę nietypowe pytanie
A: Cóż to za nietypowe pytanie ma Pan Szanowny
T: Otóż zauważyłem, że uczelnia ma coś czego ja bardzo potrzebuje i zastanawiam się czy byłaby możliwość zdobycia tego
A: A czegóż to Pan szanowny potrzebuje?
T: Bo widzi Pani potrzebuje mchu [w tym momencie mężczyzna pijący w pobliżu herbatę zakrztusił się]
A: Gdzie Pan widział ten mech?
T: Na tym małym daszku przy „Sokolni” [sala, w której odbywają się zajęcia z rysunku i malarstwa]
A: Pan wie, że tam są kraty i nie ma możliwości dostania się tam od wewnątrz?
T: Właśnie widziałem!
A: Ale Pan się niemartwi, coś temu zaradzimy! Na drugim piętrze powinna być drabina, proszę sobie ją wziąć . Powinna sięgnąć.

Po chwili przy asyście Sandry, używając małego składanego noża, którego akurat miałem w kieszeni zeskrobywałem z dachu naszą przyszłą scenografie.

Tym oto nieco przypadkowym sposobem uczelnia którą ukończyłem wsparła naszą skromną produkcje.

Kilka tygodni później rozmawiając z kolegą, który obecnie prowadzi tam zajęcia ze stereoskopii [taka fotografia, tylko że, by wykonać jedno zdjęcie należy zrobić dwa, dzięki czemu uzyskuje się wrażenie przestrzeni] doszliśmy do wniosku, że ta uczelnia, to jest taka mała Pandora z Avatara. Gdyż najwyraźniej usuwając część uczelni zdestabilizowałem jej stan i spowodowałem, że dach w zupełnie innym miejscu zaczął przeciekać. Teoria dosyć chwiejna – przyznaje, ale zbieżność czasu bardzo zastanawiająca.

Kiedy zdobyliśmy potrzebne nam materiały pozostało już tylko odpowiednie ich spreparowanie. Posłużyły do tego dwie deski i klej do tapet, a efekt końcowy nawet nas zaskoczył.

Niestety, wadą tego rozwiązania jest to, że scenografia powoli nam „umiera” już dawno przestała być zielona, ale wciąż jeszcze znakomicie sprawdza się w swojej roli.

Oprócz materialnej scenerii mamy zamiar w postprodukcji dodać także tło, które w naszych zamierzeniach nada całości więcej przestrzeni. Aczkolwiek czy tak się stanie jeszcze do końca nie jesteśmy pewni.

Tak czy inaczej odpowiednie materiały fotograficzne także mamy już zgromadzone, a historie ich powstania przybliżę w oddzielnym wpisie za jakiś czas.

W niedalekiej przyszłości powinna pojawić się moja ocena dwóch zbliżonych swoją funkcjonalnością statywów. Mam tu na myśli mojego Benro A-2970F oraz Manfrotto MN190XPROB, którego przez długi czas używałem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s