Mechanika płynów

Aktorzy, kukiełki, scenografia – obejdzie się bez tego!

Mniej więcej w czasie gdy narodził się pomysł „barankowej animacji”, wyklarował się także pomysł by stworzyć coś, niemalże z niczego. Dzisiaj nie będzie nic o animacji nie będzie także o żywiołach. Zamiast tego zanurzymy się w otchłań barw i abstrakcji.

Czytaj dalej Mechanika płynów

Wernisaż czterech żywiołów w ROKu

Dzisiaj nie będzie o zdjęciach, ale o wydarzeniu bezpośrednio z nim związanym.

Fot.: Sławomir Jodłowski
Fot.: Sławomir Jodłowski

Dnia 30 czerwca o godzinie 18:00 w Regionalnym Ośrodku Kultury w Częstochowie, odbył się wernisaż, na którym zagościł m.in. nasz cykl czterech fotografii pt. „Cztery żywioły”. Zdjęcia w galerii można oglądać jeszcze tylko przez cztery dni! Czytaj dalej Wernisaż czterech żywiołów w ROKu

O żywiołach po raz ostatni

Przyszedł czas,  by w końcu także i tutaj zaprezentować efekt prac, których przebieg mogliście już oglądać.


Po kilku tygodniach starannego planowania, możemy Wam zaprezentować gotowe zdjęcia. Oczywiście moglibyśmy upierać się przy zdaniu że wszystko co tu zobaczycie jest przez nas od początku do końca przemyślane. Jednak jak łatwo się domyślić, nie jest! Dawno nie musieliśmy uciekać się do tak zaawansowanych improwizacji, jak właśnie w czasie prac nad „żywiołami”.  Nie będziemy zdradzać szczegółów odnośnie którego mieliśmy najbardziej skrajne myśli. Ale co najmniej raz byliśmy skłonni uwierzyć że „z tym już nic nie da się zrobić”.

Czytaj dalej O żywiołach po raz ostatni

Ogień po raz pierwszy

Z czterech żywiołów opisaliśmy do tej pory trzy. Dzisiaj przyszedł czas na czwarty, czyli ogień. Chociaż był prawdopodobnie najbardziej przemyślany, to ostatecznie okazał się tym najbardziej zaimprowizowanym.

Niemal od początku planowaliśmy zaproszenie do współpracy kogoś trudniącego się tworzeniem „fireshow”. Udało nam się taką osobę znaleźć, jednak dziwne okoliczności spowodowały, że na parę godzin przed planowanymi zdjęciami okazało się, że „fajerszoł nie będzie”.

Czytaj dalej Ogień po raz pierwszy

Powietrze po raz pierwszy

Z „piekielnych otchłani” jaskini, tym razem czas przenieść się na „dach świata”, by zrealizować niebiańską sesję z Angelą w roli głównej.

Której w pierwszych słowach należy podziękować za przyjazd do Częstochowy z Sosnowca [tu nie będzie durnych żartów o „zagranicy”]. Przy poszukiwaniu modelki, w specyfikacji dla dziewczyn napisaliśmy, że warunkiem jest wzrost powyżej 170 cm. Angela zdecydowanie ten warunek spełniała, będąc wyraźnie wyższa od Sandry [ale i trochę od Tobiasza].

Czytaj dalej Powietrze po raz pierwszy