Magicznie i Baśniowo

Po dwóch tygodniach w Podolinie przyszedł czas na zmianę.

Stalker – Andriej Tarkowski (1979)

Z przytulnej i cichej Stajni Podolin, przenieśliśmy się wraz z Kasią Okrzesik do miejsca surrealistycznego, gdzie piasek jest biały, a woda przybiera kolor szmaragdu. Chociaż miejsce w którym byliśmy niewiele ma wspólnego z Zoną jaką przedstawili bracia Strugaccy czy szczególnie Andriej Tarkowski to przez cały czas nie mogłem pozbyć się właśnie takich skojarzeń.

Miejscem tym jest kopalnia kaolinu w Nowogrodźcu. Okolica chociaż oddalona od cywilizacji to cały czas tętniąca życiem. Dla okolicznych nowożeńców jest dokładnie tym samym czym dla Częstochowy jest zamek Olsztyn i Złoty Potok – czyli niemal pewnym punktem ślubnego fotopleneru.

Jako że w dalszym ciągu czujemy się absolutnymi „końskimi ignorantami” tradycyjnie nie będziemy się zachwycać głównymi bohaterami tego wyjazdu, a ponoć rzeczywiście mielibyśmy ku temu sposobność. Powiemy tylko że należą one do Blanki Satory, a kto zainteresowany ten z pewnością wie z czym mieliśmy do czynienia.

W czasie warsztatów okazało się, że jak to zwykle bywa, ekipa reprezentująca Animowariacje, mimo notorycznych improwizacji jest przygotowana lepiej od innych. Po paru godzinach brodzenia w brei konsystencją przypominającej zastygnięty budyń, dotarły do nas nieskrywane słowa zazdrości  odnośnie:

Tak, właśnie kalosze były powodem zazdrości. Aczkolwiek ze względu na temperaturę nie było to również rozwiązanie optymalne. Ale było to i tak poświęcenie dużo mniejsze niż:

Kamila i Konrada ewidentnie czekała próba doprowadzania sprzętu do stanu pierwotnego. Zresztą nie tylko oni padli ofiarą…

…budyniowo-galaretowatej brei:

Gdzieś w samym centrum tej przerośniętej piaskownicy znaleźć można puszkę:

Chociaż wątpliwe by śmieciarz który ją zostawił myślał, słowa „Zawsze tam, gdzie Ty” w tym przypadku zdają się być całkowicie adekwatne. Oprócz śmieci „klasycznych” znaleźć można było tam także śmieci bardziej wyrafinowane:

Ale przecież nie o śmieciarską naturę człowieka w tym wyjeździe chodziło dlatego, czym prędzej przejdziemy dalej!

 

Ekipa animowariacji w nieco odmienionym składzie: Łukasz, czyli jeden z nieocenionych pomocników przy sesji wietrznej i tutaj okazał się pomocny:

Autor: Julia Świętochowska

Tobiasz Depczynski

Chociaż może wydawać się że noga jest złamana, tak naprawdę to tylko pozory:

Autor: Julia Iskra
Autor: Arek Łuszczyk
Autor: A&A Łuszczyk

O tym że Ciuciu to ogier o bardzo kompaktowych wymiarach wie absolutnie każdy kto miał okazję go widzieć. Mimo wszystko komentarz Blanki: „OJAPIERDOLE!” w momencie gdy Artur podrzucił Ciucia jak zabawkę, stał się jednym z głównych tematów rozmów w czasie długiej drogi do domu

 Na zakończenie ogłoszenie które być może zapowiada ożywienie prac nad animacją. Otóż kilka miesięcy temu wspominaliśmy coś o tym że nasza scenografia umiera. Co w istocie już się stało. Ale mamy nową!

Oczywiście w obecnym stanie nie jest jeszcze w optymalnej formie. Aczkolwiek stanowi dobry punkt wyjścia do pracy.

Dla osób, które nie miały okazji widzieć, proponuję zapoznać się z działem zwiastuny na naszej stronie,. Natomiast dla osób odczuwających niedosyt zapraszamy do Kasi, tam pewnie pojawi się coś więcej na temat „końskiej” strony warsztatów.

2 myśli w temacie “Magicznie i Baśniowo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s