Wystawa ROKu

Kolejna wystawa

W Regionalnym Ośrodku Kultury od dzisiaj do 10 kwietnia oglądać można zdjęcia Sandry, a tymczasem tutaj zapraszamy na relację z procesu ich powstania.

Wiele razy zdarzało nam się że w czasie prac robiliśmy rzeczy, które dla postronnych obserwatorów wyglądają na dziwne. Jest to domena większości osób trudniącym się tym fachem. Ale mimo to zawsze zabawnie jest obserwować reakcje ludzi „z zewnątrz”. Tym razem nie było inaczej!

Już na wstępie posądzeni zostaliśmy o dewastację zdewastowanego domu. W historii budynku, którego wnętrze postanowiliśmy wykorzystać były już zalania, pożary, niepotwierdzone samobójstwo i nasza sesja zdjęciowa, czyli w skrócie pasmo katastrof i dramatów.

Anna Olszewska

Łukasz Olejarz Anna Olszewska

Ale od początku. Ze względu na światło wybraliśmy się tam w romantycznych okolicznościach zachodzącego słońca, tak by nie musieć rozkładać sprzętu w kompletnych ciemnościach. Nim wypakowaliśmy się z samochodów słońce już zaszło. Mimo to z racji na względną prostotę [dwie fotocele] w totalnych ciemnościach wszystko powinno działać wręcz wzorowo – nic bardziej mylnego!

Mimo lekkich trudności i przeraźliwego chłodu udało się zrealizować zamierzone zdjęcia.

Kolejny dzień zdjęć i kolejne zmagania z usiłującymi rządzić się swoimi prawami fotocelami.

Tym razem większym problemem okazały się jednak nasze materiały „pirotechniczne” które w przeciwieństwie do tych kupionych w supermarkecie Auchan lały zamiast rozpylać. Dlatego nauczeni doświadczeniem, szerokim łukiem omijać będziemy „dział pirotechniczny” dyskontu Biedronka

Tobiasz Depczyński

Artur Dobosz jak zwykle niezawodny! Kolejny raz należą mu się wielkie podziękowania za pomoc. Jeśli już przy podziękowaniach jesteśmy to nie można pominąć także Seweryna Młynarczyka bez którego nasz „żołnierz” byłby zdecydowanie mniej „żołnierzowaty” oraz Anny Olszewskiej i Łukasza Olejarza bez których zdjęcia byłyby bardzo puste.

Ci którzy byli na wystawie zapewne już zorientowali się że nie wszystko jest tu opisane. Na opis zdjęć z Julią zapraszamy już niebawem do osobnej notki.

W zamian proponujemy coś czego na wystawie nie było, bo po prostu nam nie wyszło.  Tym razem nie będziemy zdradzać historii. Przedstawimy jedynie zdjęcia, a historię to Wy napiszecie:

Gotowy komiks, bądź dialog umieścicie w komentarzu tutaj lub na Facebooku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s