Blanka Satora

Konie po raz pierwszy!

Już w zeszłym roku dało się zauważyć że „końskie” wyjazdy stały się niemalże podstawą naszej działalności. W tym roku zapowiada się podobnie. Rozpoczynamy z rozmachem bo od imprezy zorganizowanej przez J&K Group oraz Blankę Satorę.

Klinika Jeździecka z Juan Jose Verdugo Camacho to przede wszystkim fantastyczna okazja do poprawy własnych umiejętności jeździeckich. My jednak postaramy się skoncentrować na około fotograficznych aspektach.

Powoli zaczyna klarować się nasz „końsko-wyjazdowy” skład, któremu nie straszne żadne warunki pracy. Jako że jest on mocno odmienny od standardowego dla nas duetu, warto co nieco o naszej grupie powiedzieć.

Julia Iskra – poznana przy okazji pleneru „Magicznie i Baśniowo” organizowanego przez Katarzynę -wtedy jeszcze- Okrzesik [teraz już Okrzesik-Mikołajek], którego główną gwiazdą była Blanka i jej ogiery. Najbardziej kompetentna w kwestii tematyki hippicznej. Sama jeździ oraz fotografuje – przyszły fototechnik. Była to nasza pierwsza współpraca – raczej nie ostatnia.

Łukasz Olejarz – w zasadzie już weteran wszelakich wyjazdów w które angażuje nas Blanka, ale odegrał także swoją rolę w zdjęciach realizowanych na potrzeby wystaw w Regionalnym Ośrodku Kultury. Powoli wdrążany w nasze szeregi, chyba już na dobre zadomowił się wśród nas. Obecnie zajmuje się głównie dokumentacją fotograficzną.

Piotr Cieślak – podobnie jak Sandra oraz Tobiasz, w chwili pisania tych słów jest już absolwentem „Prusa”. Ma zadatki na dobrego reportażystę. Docelowo angażowany z myślą o wsparciu Tobiasza w realizacji filmowej. W świecie koni był to jego debiut z którym dobrze sobie poradził.

Magicznie i Baśniowo

  Chociaż wspominany już plener „Magicznie i Baśniowo” był niemałym wyzwaniem dla źle dobranego obuwia niektórych jego uczestników, to jednak zazwyczaj Blance towarzyszą niemal luksusowe warunki. Takimi właśnie były te zaoferowane przez komfortowe hale Klubu Jeździeckiego Lider. Przy okazji naszych wcześniejszych publikacji dało się zauważyć że po zeszłorocznych doświadczeniach Tobiasz doposażył się. Dzięki czemu znacznie poprawiła się stabilność zdjęć oraz ogólny komfort pracy.

Bo trzeba wyraźnie zaznaczyć że nie tylko sprawy typowo fotograficzne jak aparat czy obiektyw, o których to najczęściej toczy się debata mają wpływ na ostateczny rezultat zdjęć ale nawet tak zdawać by się mogło banalna kwestia jak ubiór. Udało się tym samym uniknąć dylematu: dobre zdjęcia czy brudne spodnie.

Co do sprzętu to był to debiut dla obiektywu Kenlock 135mm f 2.8. 135mm w przypadku plenerów jest wartością w miarę optymalną, niestety nawet na stosunkowo dużej hali okazało się że to co najmniej o 30mm za dużo do komfortowej pracy. Dlatego nie był używany zbyt często więc na ocenę przydatności jeszcze nie czas.

Każdy kto zetknął się z problematyką filmowania doskonale zdaje sobie sprawę ile rzeczy oprócz kamery potrzeba by zrealizować w miarę akceptowalne ujęcia. Statyw, rig, czy inny stabilizator i parę innych rzeczy – to wszystko do najporęczniejszych nie należy. Dodatkowo z racji na dokumentalny charakter naszej pracy nie możemy sobie pozwolić na komfort rozstawiania sprzętu i ustawiania sceny. Musimy być tam gdzie coś się dzieje, z możliwie najlepszą konfiguracją sprzętu – natychmiast. Dlatego nie powinien dziwić obraz Tobiasza obwieszonego być może potrzebnym za chwile wyposażeniem, mimo to zawsze prowokuje on sporo komentarzy. Z premedytacją jednak nie pokażemy Tobiasza w „pełnym rynsztunku”.

Zresztą tutaj jak wspominaliśmy na wstępie, warunki były bardzo komfortowe dlatego można było zrezygnować z noszenia wszystkiego przy sobie.

W przypadku tego wyjazdu udało się zarejestrować blisko dziewięć godzin materiału, z którego można by stworzyć co najmniej kilka różnorodnych montaży. My ograniczyliśmy się wyłącznie do jednego, który jest w miarę udanym kompromisem pomiędzy tym co my chcieliśmy zamieścić, a tym czego oczekiwała od nas Blanka. Dlatego już nie przedłużając proponujemy Wam zapoznanie się z nim.

Na zakończenie przypominamy że każda przygoda bez filmu jest tylko historią!

Dlatego zachęcamy wszystkich organizujących, bądź też uczestników rajdów, biegów, spędów i innych imprez do skontaktowania się z nami. Czy błoto, czy śnieg – nie straszne nam żadne warunki!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s