II Integracja Fotografów Końskich i Animowariacji

Drugi w tym roku wyjazd „na konie”. Tym razem naszym celem była miejscowość Sasek na Mazurach.

fot: Julia Iskra

Wyjazdy organizowane przez Kasię Okrzesik-Mikołajek zwykle rządzą się swoimi bardziej wymagającymi prawami. Dlatego wychodząc na przeciw nieprzewidzianym trudnościom, trzeba przewidzieć nieprzewidziane. Z tego powodu na weekendowy wyjazd zabraliśmy 16 toreb i innych pakunków pełnych sprzętu wszelakiego, a gdzieś przy okazji poupychane ubrania.

Tym razem nie wszystko było potrzebne, co z pewnych względów okazało się również problemem. Przewidywaliśmy że pogoda może być niepewna, dlatego dla siebie oraz dla sprzętu wzięliśmy ze sobą odzież przeciwdeszczową. Niestety nie przewidzieliśmy że to żar zamiast deszczu będzie lał się z nieba przez cały jakże aktywnie, w plenerze spędzony weekend.

fot: Dominika Dubowik

Głównym założeniem wyjazdu była integracja fotografów wyspecjalizowanych w fotografowaniu koni. Pomijając załogę Animowariacji oraz Kasię, było około 30 osób. Zatem było na kim koncentrować swoją uwagę. Podobnie jak miało to miejsce przy okazji klinik organizowanych przez Blankę Satorę, także tutaj Tobiasz odpowiadał za film, a Łukasz – już w pełni indywidualnie za dokumentację fotograficzną. Oprócz tego jako pełnoprawny uczestnik integracji była również, pomagająca nam wtedy Julia Iskra.

Nie musieliśmy długo czekać by wszyscy pojęli w jak fantastycznym miejscu się znaleźliśmy. Już wieczorem mimo zapadających ciemności było co nieco widać. Natomiast prawdziwie spektakularny pokaz czekał nas o wschodzie słońca! Mocno podmokłe pastwiska, bezchmurne niebo i wschodzące słońce to przepis niemal idealny na „magiczne kadry” i zgodnie z tym przepisem magię otrzymaliśmy.

Idealnie krystaliczne powietrze i delikatne, lokalne zamglenia to warunki doskonałe do każdego rodzaju zdjęć czego dowodem poczynania „dziewczyn z Tiguana”, które mimo tematyczności imprezy postanowiły nie iść „z prądem”:

fot: Dominika Dubowik
fot: Dominika Dubowik

Poranne zdjęcia mogłyby być jedynymi udanymi w ciągu całego weekendu, a i tak można by obwieścić ogromny sukces całego wyjazdu. Na nasze szczęście był to dopiero początek, a kto się nie wybrał – niech żałuje!

To jak dynamiczne spotkać można w Sasku zwierzęta uważni widzowie mogli już zobaczyć, przy okazji październikowego międzynarodowego pleneru fotograficznego.  Niestety fakt że powietrze zdawało się mieć ze sto stopni Celsjusza, wpłynął niewątpliwie na dynamikę zdjęć, bo nikomu nie chciało się zbyt żwawo ruszać – także koniom. Przez co zarejestrowaliśmy zdecydowanie mniej przepełniony energią materiał niż przewidywaliśmy.

Ale mimo to jak nigdy żal było opuszczać miejsce w którym spędziliśmy weekend. Niestety ten czas w końcu musiał nadejść, a wraz z nim czas na podsumowania.

Podczas całego weekendu zarejestrowane zostały przez nas niespełna 4 godziny materiału filmowego oraz zrobione trochę ponad 300 zdjęć. Czyli w porównaniu do innych wyjazdów – śmiesznie mało. Nie przełożyło się to jednak na jakiekolwiek braki. Wręcz przeciwnie! Klęskę urodzaju, której dokładne przejrzenie i skatalogowanie trwało dużo dłużej.

Pokusimy się także o krótką charakterystykę sprzętu jakiego używaliśmy. Wyjazd na Mazury był pierwszym plenerowym sprawdzianem nowych nabytków:
– slidera Konova
– slidera mini [opisywanego poprzednio]
– głowicy olejowej Manfrotto MH502AH

Chociaż wszystko to mieliśmy już przetestowane przy okazji bardziej ucywilizowanych realizacji, na które nie ma miejsca na Animowariacjach. To dopiero wyjazdy takie jak ten dają właściwą perspektywę do oceny.

Pierwszym co niekoniecznie nas zaskoczyło jest fakt że metrowa ponad trzykilogramowa Konova bardziej przeszkadza niż pomaga w dynamicznych ujęciach. Jest to bowiem sprzęt który świetnie sprawdza się w warunkach przemyślanego i precyzyjnego „planu zdjęciowego”.  W cechujących się ogromną żywiołowością i małą przewidywalnością, warunkach końskiego pleneru jest zbędnym balastem.

fot: Dominika Dubowik
fot: Martyna Paczos

W takich okolicznościach wręcz idealny okazał się nasz nowy, bardzo krótki i bardzo tani „minislider”, który zupełnie nie wpływa na mobilność jaką oferuje lekki statyw Benro. Co więcej! Obecnie gdy materiał jest już zmontowany można powiedzieć że ujęcia realizowane z jego pomocą, zostały przycięte do około 1/3 swojej pierwotnej długości, zatem jego zakres ruchu – 25cm, teoretycznie można by jeszcze zredukować. Dlatego z czystym sumieniem możemy polecić produkt firmy Igus, nie tylko w zastosowaniach przemysłowych ale także filmowych.

fot: Martyna Paczos

Najświeższym nabytkiem jest głowica Manfrotto MH502AH. Pomimo swoich niewątpliwych zalet, które powodują że jest to naprawdę świetny sprzęt. Ma również wady. Główną dolegliwością tej głowicy z naszego punktu widzenia jest zakres ruchu potrzebny do zmiany charakterystyki pracy. Krótko mówiąc nie da się jednym ruchem przejść od szybkiego szwenku do w pełni opanowanej powolnej panoramy.

Przez co w przypadku szybko zmieniającej się sytuacji często pojawia się konieczność korzystania z błędnie skonfigurowanej głowicy lub też szukania kompromisu między płynnością, a szybkością – oba te przypadki niekorzystnie odbijają się niestety na jakości ruchu kamery. Nie mamy tu oczywiście na myśli modyfikowania oporu „na ujęciu” bo o takich cudach to i w droższych modelach można pomarzyć lecz konieczności odrywania się od kamery w celu parokrotnego przekręcenia pokrętła za opór odpowiadającego.

Oczywiście w przypadku braku konieczności szybkich zmian szeroka, płynna regulacja stanowi niewątpliwą zaletę produktu Manfrotto, która to pozwala na idealne dostosowanie ruchu kamery do oczekiwań operatora.

Dlatego podobnie jak w przypadku slideru Konova, MH502AH zdecydowanie  lepiej spisuje się w przypadku wstępnie przemyślanych ujęć niż przy improwizacji.

fot: Dominika Dubowik

Dość już o sprzęcie! Teraz czas na efekt końcowy:

Zachęcamy do polubienia Animowariacji na Facebooku oraz subskrypcji na Youtube i przypominamy że każda przygoda bez filmu jest tylko historią!

 Do zobaczenia w Bieszczadach!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s