Podolin – raz a dobrze!

Góry Sowie – miejsce w Polsce gdzie wiele się dzieje. I wcale nie ma to związku ze „złotym pociągiem”

Chociaż kalendarz nieubłaganie wskazuje że zbliża się już listopad, my pozwolimy wrócić sobie do czasu kiedy cierpieliśmy na nadmiar słońca. Mowa o przełomie sierpnia i września, kiedy to odbyły się organizowane przez Katarzynę Okrzesik-Mikołajek międzynarodowe warsztaty fotograficzne. O tym jak to jest pracować z Kasią pisaliśmy już nie raz, dlatego tym razem tego nie zrobimy.

Wyjazd nie zaczął się szczęśliwie, co najgorsze wierny kompan naszych realizacji: statyw Benro został w Częstochowie! Pozbawiony statywu i jednocześnie jedynej platformy do montażu minislidera, Tobiasz radził sobie jak mógł… jednakże tanie statywy oświetleniowe, ciężka głowica olejowa i jeszcze cięższa Konova to nie jest idealne rozwiązanie, co widać szczególnie dobrze przy „slajdach”.

Dlatego sprawa dobrych ujęć pozostała dosłownie w Tobiasza rękach. Ręce te sprawowały się różnie. Niekiedy zrobiły ujęcie ze slidera, bez slidera innym razem trzęsły się niczym przy delirium tremens. Ostatecznie kwestię oceny pozostawiamy Wam.

fot: Katarzyna Okrzesik-Mikołajek

Napiszemy natomiast co nieco o optyce jakiej w czasie realizacji używaliśmy. Oczywiście można kupić obiektyw dedykowany pod dany standard, w którym wszystko działa, a jeśli nie działa to należy oddać go do kalibracji. Jednak to nie byłoby w stylu Animowariacji.

Film który będzie Wam dane zobaczyć został zrealizowany głównie przy użyciu dwóch starych obiektywów marki Tokina. Dłuższy to obiektyw 80-200 ze stałym światłem 4. Ulubiony obiektyw Tobiasza, kupiony przez przypadek. Okazał się idealnie pasować do aparatów Olympus. Niestety nie posiadamy sprzętu tej marki. Po skorzystaniu z wiertarki i miniszlifierki zrobił się z niego rasowy Nikon. Co więcej okazuje całkiem niezłym obiektywem. Zdecydowanie zdaje się być wart więcej niż 27zł, które kosztował. Oczywiście kiepska praca pod światło jest wadą, która szybko rzuca się w oczy patrząc na materiał nim zrealizowany, natomiast zdecydowanie nie można mieć zastrzeżeń do jego ostrości oraz odwzorowania kolorów jakimi się cechuje.  Ciekawą cechą tego obiektywu jest pierścień ostrości, który pełni jednocześnie rolę pierścienia transfokacji [zoomu] Dzięki czemu praca z tym obiektywem jest przyjemnością! No i wygląda się z nim trochę tak jakby to rzeczywiście była przyjemność…

Drugim obiektywem jest mała Tokina 35-70 f/4. Ten obiektyw charakteryzuje się zdecydowanie słabszym kontrastem i gorszą ostrością, jednakże najprawdopodobniej jest to wynik „pajęczynki” na soczewce [w istocie to pajęcza sieć jak w domu rodziny Adamsów], Podobnie jak poprzedni i ten ma problemy z pracą pod światło. Jednak jak na obiektyw, który kosztował 11zł i wyszedł z fabryki dedykowany do aparatów Pentax… [wiecie wiertarka, szlifierka itd.] raczej nie można mieć do niego większych zastrzeżeń.

Pierwszym wnioskiem jaki można wyciągnąć jest to że potrzebne są nam dwa potężne „tulipany” by ochronić optykę przed zdradzieckim bocznym światłem!

Drugą ważniejszą konkluzję wyciągniętą z tej krótkiej charakterystyki poprzedzimy niedługim wstępem. Możliwe że znajdzie się ktoś kto powie że „zjebany obraz jest i ja bym to lepiej telefonem nagrał” – ma do tego prawo w dodatku soczewka w telefonach z jabłkiem zapewne kosztuje więcej niż 11zł. Patrząc jednak na ostateczny efekt, stwierdzamy że jesteśmy usatysfakcjonowani rezultatem. Znając ograniczenia swojego sprzętu, jeśli tylko ten sprzęt dysponuje jakimiś walorami, które można wykorzystać, należy to robić! Zawsze można mieć lepszy obiektyw, lepszy korpus, lepsze cokolwiek i bać się z tego korzystać by nie popsuć! Można też wyposażyć się w coś co po prostu działa przyzwoicie i nie bać wchodzić tam gdzie inni baliby się zajrzeć. Dlatego zachęcamy wszystkich do wyzbycia się myśli „jak dużo muszę wydać by robić lepsze zdjęcia/filmy”, na rzecz przekonania że każdym sprzętem można zdziałać cuda!

Przypominamy że nawet najlepsza przygoda bez filmu jest tylko historią i zapraszamy do zapoznania się filmowym zapisem przygody zorganizowanej przez Katarzynę Okrzesik-Mikołajek!

Na zakończenie inny krótki filmik który niech będzie zapowiedzią tego co opublikujemy już niebawem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s